Temat: Wspomnienia z PRL-u • fraszka 26/51
Na Krakowskim, przy Koperniku
zomowców czekało bez liku.
Przyczajeni, żaków podpuścili,
jak psy tasmańskie nagle się rzucili.
Dwóch gapowiczów przy bramie stało,
jeden uciekł, drugiemu się dostało.
Temat: Wspomnienia z PRL-u • fraszka 26/51
Na Krakowskim, przy Koperniku
zomowców czekało bez liku.
Przyczajeni, żaków podpuścili,
jak psy tasmańskie nagle się rzucili.
Dwóch gapowiczów przy bramie stało,
jeden uciekł, drugiemu się dostało.