Temat: Wspomnienia z PRL-u • fraszka 33/51

Nie taki mizerny był też protest bierny.

Buty wycierano z brudu o „Trybuny Ludu”.

Podczas dziennika, chodzili wszyscy luzem po chodnikach.

Zdarzał się osił, co telewizor na plecach nosił.

A po zmroku? Świeczki w oknach w całym bloku.