Temat: O trunkach • fraszka 14/45

Na pewnym weselu.

By na weselu nie czuć się jak w matni,

powagę radzę też zostawić w szatni.

*

Kiedy się wstawi ględzeniem się trudzi,

pół biedy, gdy rozśmieszy, gorzej, gdy zanudzi.

Chciał wygłosić mowę precyzyjną, krótką

ale… zakropił się wódką.

Żona mu mikrofon odebrała,

i tak powiedziała: mój mąż tak długo ględzi,

zaraz mnie w nerwicę wpędzi.

I bardzo dobrze, że tak się stało,

wesele nieźle się zapamiętało.